
Niezwykły sukces rodziny Galaxy zachęcił południowokoreańskiego Samsunga do wkroczenia na akcelerator w tym kierunku. Dziś wiemy, że rodzina galaktyczna może nadal się rozwijać i że nie będziemy musieli długo czekać, aż zobaczymy jeden z tych terminali, które mają serca dłoni i mięśnie (mamy na myśli nawet więcej mięśni).
W tym przypadku, nowością byłoby nazwać narzędzie Samsung Celox mobilne na: że pomimo nieoficjalnych zdjęć, które są nieszczelne, to przypominam sobie innego terminala pogłoski, że przyszedł na mówienie o końcu ubiegłego roku Samsung Stealth V. Jednak, jak mówimy, ostatnie obserwowane ujęcia tego enigmatycznego urządzenia są ze sobą niezgodne.
I to dlatego, że chociaż pierwsze przecieki, które przypisywały telefon komórkowy portretowany rzekomemu Samsungowi Celoxowi, pokazywały telefon o konstrukcji naśladującej linię Samsunga Galaxy S II, ostatnia rzecz, która byłaby znana, przedstawia aspekt znacznie różniący się od tego, co znaliśmy.. W szczególności główna modyfikacja polegałaby na braku centralnego przycisku startu, w przypadku ostatnich wycieków. Czy byłyby to dwie wersje tego samego terminala dla różnych rynków krajowych?
Na razie Samsung Celox jest zarezerwowany na rynek koreański, chociaż obecność systemu połączeń 4G opartego na standardzie LTE sugeruje, że region Korei Południowej nie będzie jedynym, który będzie sprzedawać to urządzenie, które wyróżnia się potężnym profilem wydajności..
Samsung Celox może pochwalić się między innymi 4,5-calowym, wielodotykowym ekranem, z panelem Super AMOLED Plus (nowa generacja producenta, o bardzo żywych kolorach i zaskakującym poziomie jasności), a także podwójnym procesorem. -rdzeń nie mniejszy niż 1,5 GHz. Jak dotąd, jak zobaczysz, wyrywa głowę z i tak już niezwykłego Samsunga Galaxy S II.
Jest jednak nieco grubszy i cięższy od swojego poprzednika, z czym ma pewne podobieństwa, takie jak obecność ośmiopikselowego aparatu z lampą błyskową LED i funkcją nagrywania wideo FullHD. Instaluje również najnowszą wersję systemu operacyjnego Android 2.3 Gingerbread.
Obrazy: widok bez przewodów