
Ciekawe wideo, które poznaliśmy z popularnego magazynu Stuff. Okazuje się, że iPhone 4S trafił już do rąk niektórych użytkowników w Wielkiej Brytanii i jak to możliwe, chcieliśmy podzielić się wrażeniami z manipulowania jego funkcjami poprzez sekwencję, która została opublikowana na YouTube. Logicznie rzecz biorąc, najbardziej zaciekawienie wzbudziło działanie Siri, ekskluzywnego asystenta sterowania głosowego tego terminala. I trzeba powiedzieć, że a priori jego inscenizacja jest dość zaskakująca.
Skontaktowaliśmy się już z Tobą, że Siri to aplikacja, która pozwala kontrolować wiele funkcji iPhone'a 4S za pomocą poleceń głosowych, systemu opracowanego przez Nuance. Dzięki Siri możemy wykonywać zwykłe operacje bez użycia rąk, takie jak dzwonienie, anulowanie połączeń, wysyłanie wiadomości, dyktowanie tekstów, programowanie tras w nawigatorze GPS czy otwieranie stron internetowych. Jak dotąd Siri zachowuje się jak inne systemy analogowe, które znamy już z Google.

Dlaczego więc Siri jest zaskakująca w filmie, który pokazał Stuff.tv? Głównie z dwóch powodów. Na początek Siri rozpoznaje głos bez konieczności zbytniego udoskonalania słów. Innymi słowy, doskonale rozumie nasz głos mówiący normalnie (o ile utrzymujemy prawidłową wokalizację). Firma Nuance przez lata walczyła o uwzględnienie tego subtelnego niuansu w swoich aplikacjach do rozpoznawania mowy i w rzeczywistości najbardziej znane narzędzia, które opracowuje dla systemów stacjonarnych i mobilnych (słynne Dragon Dictation) osiągnęły bardzo poważny punkt. dobrze pod tym względem.

Ale przejdźmy do tego, co naprawdę zaskakuje Siri. Istnieje gra do pobrania na iOS i Androida o nazwie Akinator, w której postać o wyglądzie dżina z lampy próbuje odgadnąć tożsamość słynnej postaci, o której być może myślisz, aby za pomocą kilku pytań podać z odpowiedzią. To samo odczuwamy, Siri, gdy użytkownik uruchamia iPhone'a 4S, zapyta Twój telefon, jaki jest stosunek wymiany walut 20 dolarów w funtach lub jaka jest odległość od Ziemi do Księżyca.
Są to systemy, które zestawiają polecenia głosowe (bardzo precyzyjne w ich zrozumieniu, jak widać na wideo) z wieloma funkcjami, do których telefon ma dostęp. W tym przypadku np. Żeby poznać zmianę z dolara na funty, czyli ile kilometrów dzieli nas od księżyca wystarczyło, że Siri połączył się z internetem i wyszukał informacje w rozległym pliku danych w sieci sieci. Jest to pozornie prosta operacja, ale odkrywa tę wartość dodaną w prostocie obsługi i szybkości reakcji.

Jednak nalegamy, szkoda, że Siri nie zamierza uruchomić z początkowym wsparciem dla hiszpańskiego, języka używanego przez ponad 500 milionów ludzi na całym świecie. Apple wskazało, że w przyszłości będzie aktualizacja, więc musimy tylko trzymać kciuki, aby 28 października, w dniu, w którym trafi do sprzedaży w naszym kraju, nauczyli już Siri języka Quevedo. Nawiasem mówiąc, kolejną kwestią, która zwróciła naszą uwagę, jest to, że aby Siri zinterpretował koniec zamówień, musisz nacisnąć wirtualny przycisk na ekranie dotykowym, działający jako znak interpunkcyjny.