
Huawei ostatnio postąpił źle, manipulując danymi wydajności swoich urządzeń. Gdy przyszło do poddania ich testowi 3DMark, firma wykorzystała skrypty, które manipulowały wynikami testów porównawczych, przypisując dodatkowe zasoby do różnych komponentów smartfonów. W ten sposób udało się znacznie zwiększyć jego wydajność, fałszując dane i dając lepsze od oczekiwanych wyniki.
Po opublikowaniu wiadomości Huawei skomentował, że Honor Play, jeden z oskarżonych o oszukiwanie w testach porównawczych, wykorzystuje „inteligentny mechanizm planowania zasobów”. Oznacza to, że własna sztuczna inteligencja terminala jest wystarczająco inteligentna, aby samodzielnie zwiększyć moc urządzenia, gdy uzna to za stosowne. Dokładniej, ta sztuczka jest tą, którą firma wykorzysta , aby jej telefony mogły poprawić wydajność w określonych momentach. A po tym skandalu Huawei chciał rozwiązać problem i ogłosił, że wszystkie jego terminale z EMUI 9.0 będą mogły uzyskać dostęp do tego nowego trybu wydajności poprzez sztuczną inteligencję w celu zwiększenia mocy.

Korzystanie z niego pozwoli Ci mieć bardziej wydajnego telefonu komórkowego. Jak dotąd część pozytywna. Problem polega oczywiście na tym, że wpłynie to bezpośrednio na autonomię. Wiadomo już, że im wyższa wydajność, tym większe zużycie energii. Jednak firma Huawei będzie wyświetlać ostrzeżenia dla użytkownika, aby aktywował je w określonych godzinach. Na przykład dla aplikacji z większym obciążeniem lub gier z ciężką grafiką.
W tej chwili nie wiadomo, kiedy będzie dostępna ostateczna wersja EMUI 9. Interfejs ten, oparty na systemie Android 9 Pie, został oficjalnie zaprezentowany na targach IFA w Berlinie. Pierwsza beta została wydana zaledwie kilka dni temu na całym świecie i jest kompatybilna z Huawei Mate 10, Mate 10 Pro, Huawei P20 i P20 Pro, Honor 10 i Honor View 10. Wyobrażamy sobie, że ten wysokowydajny tryb zacznie działać. po ogłoszeniu ostatecznej wersji EMUI 9. W tym czasie będziemy musieli sprawdzić, jak dobrze sprawdzają się modele Huawei, które ją otrzymają i czy ich wyniki testów wydajnościowych powrócą do tak wysokich poziomów.