Spisu treści:

Jest jeszcze trochę czasu, aby wyjść z wątpliwości i zobaczyć wszystko, czego koreańska marka musi nas nauczyć w swoim nowym i najnowszym flagowcu na ten 2019, Samsung Galaxy Note 10. Ice Universe, znany ekspert w technologicznych przeciekach. zapewnił, że nowy Samsung Galaxy Note 10 może przybyć z szybkim ładowaniem większym niż 25 W, określając dodatkowo, że w tych nowych flagowcach marki zarówno autonomia, jak i ładowność nie będą już słabymi punktami, jak to jest trochę do tej pory.
Naładuj telefon w pół godziny
Filtr podkreślał, że szybkie ładowanie będzie miało moc większą niż 25 W.Należy pamiętać, że do tej pory terminal, który ma mocniejszą technologię szybkiego ładowania, jeszcze się wśród nas nie pojawił i ma, a dokładnie, obciążenie 25 W, Samsung Galaxy S10 5G. Reszta dotychczasowych modeli pozostaje pod obciążeniem 15 W.

Niektóre plotki twierdzą, że nowy Samsung Galaxy S10 może więc pomieścić technologię szybkiego ładowania, zapinania pasów, 50 W. Może się to wydawać nieco przesadne, ale musimy pamiętać, że technologia szybkiego ładowania marki OPPO, zwana SuperVOCC, oferuje szybkie ładowanie, które jest bliskie 50 W.Dzięki szybkiemu ładowaniu SuperVOCC użytkownik może naładować swój terminal. niewiele ponad pół godziny. To, w połączeniu z faktem, że terminale coraz częściej przenoszą akumulatory o większej pojemności, może raz na zawsze zakończyć problem autonomii w naszych telefonach komórkowych.
Wszystko, co wiemy o Samsungu Galaxy Note 10
Na razie ziemia, na której posadzono Samsung Galaxy Note 10, nie jest zbyt kwiecista. Jedną z głównych plotek o premierze nowego Samsunga Galaxy Note 10 jest to, że koreańska firma zaprezentuje nie jeden, ale dwa modele o różnych rozmiarach. Dolna będzie do sprzedaży wyłącznie na naszym kontynencie, więc na pewno będziemy mieli okazję ją zobaczyć w sklepach.

Kolejna szalona plotka, która rozeszła się na forach i stronach internetowych, dotyczy rysika, który zawiera Samsung, zwanego rysikiem S Pen. Najwyraźniej aparat do selfie można by umieścić w tym samym ołówku, unikając w ten sposób konieczności umieszczania wycięcia z przodu lub umieszczania mechanizmu tak, aby przedni aparat „wyłaniał się” z wnętrza telefonu komórkowego. Kształt rysika S Pen umożliwiałby również włączenie zoomu optycznego. Ta technologia wciąż brzmi bardzo daleko w czasie, ale kto wie, może Samsung ją zepsuje i zaskoczy mieszkańców i nieznajomych.
Jeśli chodzi o wygląd ekranu, poza dwoma różnymi rozmiarami, które się pojawiły (jeden z nich 6,6 cala… założylibyśmy się, że należy do dużego modelu), może się zdarzyć, że fizyczne przyciski znikną z całego terminala… w tym tego na twoim osobisty asystent, Bixby. Chociaż znowu będziemy musieli zachować ostrożność, ponieważ Samsung Galaxy Note 10 wciąż jest daleki od zaprezentowania. Miałoby to miejsce w nieokreślony dzień w sierpniu i wrześniu. A cena… nie spodziewamy się niczego taniego, choć „mały” model Samsunga Galaxy Note 10 nie mógł przekroczyć 1000 euro.