
Apple gra w kotka i myszkę z zespołem deweloperów. Doświadczenie z iPadem 2 to dobry przykład ilustrujący sprawę. Kiedy pojawił się najnowszy tablet Cupertino, sądzono, że odblokowanie systemu operacyjnego na urządzeniu będzie dziecinnie proste, ale nic takiego.
Architektura samego terminala została zaprojektowana w taki sposób, że choć platforma była odblokowywalna, w praktyce tablet nie pozwolił przełamać swoich zabezpieczeń. W rzeczywistości do lipca ubiegłego roku nie można było przełamać oporu iPada 2 przed zastosowaniem słynnego Jailbreak.

Z iPhonem 4S wydaje się, że wydarzy się coś podobnego. Zespół odpowiedzialny za ten system wspomaganego odblokowywania wydał najnowszą wersję redsn0w, aplikacji komputerowej, która prowadzi nas przez proces Jailbreak. Jednak tym razem i Phone 4S nie będzie można odblokować. Co więcej, nawet iPad 2 nie jest kompatybilny z tą edycją programu.
To ciekawe, skoro własny zespół odpowiedzialny za redsn0w zaledwie miesiąc temu potwierdził, że iPhone 4S (znaliśmy go wtedy jako iPhone 5 z powodu plotek i plotek) może mieć Jailbreak od pierwszego dnia, ponieważ osiągnęli rozszyfrowania do przodu tak, że procesor komputera (The A5 z iPAD 2) nie było przeszkodą w procesie. Wydaje się jednak, że nie będzie to możliwe.

Ale jak mówimy, zdziwienie było jeszcze większe, gdy lista terminali zgodnych z tym procesem nie odzwierciedlała iPada 2, kiedy wydawało się to oczywiste. Wygląda jednak na to, że Apple po raz kolejny widział blef Dev Team, a dzięki iOS 5 udało mu się opracować system, który po raz kolejny chroni integralność oprogramowania swojego flagowego tabletu, uniemożliwiając użytkownikom nielegalne ćwiczenie wszystkich oferowanych przez niego możliwości. Tak, urządzenie po przejściu Jailbreak.
Pamiętaj, że celem odblokowania za pomocą tej techniki jest uzyskanie dostępu do katalogu głównego systemu, co pozwala między innymi na wykonywanie instalacji bez użycia ograniczonych procesów wymaganych przez Apple (i które wymagają wszystkiego, aby przejść przez synchronizację App Store lub iTunes).
Tak więc, z prawidłowo wykonanym Jailbreakiem w terminalu, moglibyśmy między innymi instalować pirackie aplikacje (tj. Bezpłatne) lub uzyskiwać dostęp do programów za pośrednictwem repozytoriów, w których przechowywane są narzędzia, których Apple nie chciał umieścić w Twoim sklepie internetowym.