
Blippar, firma zajmująca się światem wirtualnej rzeczywistości właśnie dodała do swojej aplikacji rozpoznawanie funkcja, o której można dużo mówić: teraz, mając tylko czyjeś zdjęcie, możesz dowiedzieć się, kim jest ta osoba Jeśli początkowo aplikacja koncentrowała się na rozpoznawaniu przyziemnych obiektów naszego codziennego życia, firma zdecydowała się pójść o krok dalej w tym, co wielu uważa za całkowite naruszenie prywatności ludzi.
Działa to w następujący sposób: idziesz ulicą i spotykasz osobę, która brzmi znajomo.Wyciągasz aparat w smartfonie, wskazujesz na jego twarz i nagle aplikacja wyświetla wszystkie informacje o Internecie o tej osobie. Oglądasz wywiad w telewizji: próbujesz dowiedzieć się kim jest rozmówca, wiesz, że go znasz, ale masz wątpliwości. Więc odblokowujesz telefon, otwierasz Blippar i ustawiasz ostrość aparatu na ekranie. Szybko otworzy link do Wikipedia, której imię jest wymawiane. Chłodzenie?

Twórca aplikacji Omar Tayeb zapewnia, że zarejestrował już w swojej bazie danych więcej niż 70 000 osób publicznych i to jednak narzędzie nie stanowi naruszenia niczyjej prywatności, ponieważ każdy może zezwolić aplikacji na pokazywanie swoich informacji lub bezpośrednio zawiesić tę usługę .Ponadto, czy to ze względów promocyjnych, czy zwykłego narcyzmu, można zeskanować swoją twarz bezpośrednio i powiązać ją z aplikacją. Tayeb dba o to, aby aplikacja była na tyle zaawansowana, że potrafi odgadnąć, czy to Ty robisz zdjęcia, by później dodać je do bazy danych, czy wręcz przeciwnie, to ktoś, kto zamierza to zrobić za ciebie, ale nie ma dobrych intencji.
Aplikację można teraz pobrać bezpośrednio z tego łącza do Sklepu Play. Gdy tylko zainstalujesz ją na telefonie komórkowym, prosi odostęp do kamery i lokalizacji Następnie otwiera się kamera i wtedy możesz zacząć migać. Przetestowaliśmy go bezpośrednio w naszym salonie i prawda jest taka, że szybkość, z jaką identyfikuje przedmioty i zwierzęta, jest fascynująca. Próbowaliśmy wycelować bezpośrednio w osobę i na szczęście lub nieszczęście ona tego nie rozpoznała.Chociaż bliskie źródła podają, że aplikacja właśnie dodała funkcję rozpoznawania twarzy, w tej wersji, którą pobraliśmy, nie pojawia się. Prawdopodobnie będziemy aktualizacją w nadchodzących tygodniach.

Szczerze mówiąc, nie wiemy, co sądzić o tym nowym zjawisku w dziedzinie spraw społecznych. W ostatecznym rozrachunku będzie to zależeć od przeznaczenia, jakie zostanie mu przeznaczone, chociaż w tym przypadku mamy wątpliwości. Jaki pożytek z aplikacji, która od razu powie Ci, z kim rozmawiamy? Gdzie będzie ta tajemnica poznawania osoby krok po kroku? Ilu z nas nie wygląda jak inni w mediach społecznościowych? Zawsze mówi się, że na tego typu platformie uczy się tylko tego, co najlepsze Czy nie tworzylibyśmy fałszywej sieci kontaktów , zniekształcony sposób poznawania innych ludzi?