Łap Pokémony w nowej wersji Map Google

Google jest zdecydowana ulepszać swoje mapy w każdy możliwy sposób, wprowadzając nawet klasyczny i dobrze znany Pokémon w nich. W związku z tym już teraz można uzyskać dostęp do nowej wersji aplikacji Google Maps, aby eksplorować dowolne środowisko i zdobywać wszystkie te cyfrowe stworzenia. Wszystko to po prostu poruszając się i rejestrując miejsce, w którym przechodzi użytkownik. Bardzo ciekawy sojusz, który spodoba się fanom Pokémon i nowych technologii.
I nie żartuję. Cóż, tak jest. Powodem tej ciekawej nowej funkcji Mapy Google jest Prima aprilis”™, coś jak w prima aprilis, ale w Stany Zjednoczone Nowe wydanie, w którymGoogle chce zademonstrować swoje poczucie humoru, zwracając uwagę Pokémon graczy i użytkownikówGoogle Maps, tak samo jak w zeszłym roku stworzył rzekomą edycję tego narzędzia na kartridże konsoli do gier Super Nintendo

Naprawdę zabawne w tej okazji jest to, że jest to całkowicie prawdziwy i funkcjonalny żart. Chodzi o to, że chociaż Prima Aprilis obchodzony jest pierwszego dnia kwietnia, każdy użytkownik może zacząć złapać Pokémon od dziś bez konieczności aktualizacji aplikacji Google Maps, po prostu otwierając ją, klikając pasek adresu i wybierając nowa opcja Get Started, której towarzyszy ikona Pokéball
W ten sposób mapa zostaje umieszczona w Instytucie CERN, który wydaje się mieć szczególne stężenie Pokémon między granicą Francji i Szwajcarii. Oczywiście musisz odpowiednio powiększyć mapę, aby móc je wykryć. Po zlokalizowaniu kliknij je, aby je zaznaczyć i wybierz Pokéball, za pomocą którego chcesz je złapać. Prosty mechanizm pokazujący lepszy obraz schwytanego zwierzęcia oraz możliwość dostępu do Pokédex , to dobrze znane urządzenie, które rejestruje aktywność trenera Pokémonów lub, w tym przypadku, samego użytkownika.
W tej sekcji można śledzić Pokémon złapany na całym świecie. Dodatkowo prezentowana jest lista, na której można znaleźć szczegółowe informacje o każdym zwierzęciu. Pytania takie jak mały opis, obraz i ich wymiary i wagaOprócz tego u góry ekranu Pokédex znajduje się licznik, który pozwala odkrywać różne figurki Pokemonów po osiągnięciu określonej liczby schwytań, mając nadzieję, że 150 będzie niespodzianką, której jeszcze nie odkryto.
Krótko mówiąc, żart, który spodoba się niejednemu pasjonatowi sagi Pokémon. Wyzwanie polega na schwytaniu ich wszystkich i uzyskaniu specjalnej przepustki do Google, jeśli tak się stanie Taki wyczyn przed 2 kwietnia, kiedy zawody się zakończą. Trzeba uważać na różne regiony planety, a to, że nie wszystkie kraje rozmnażają te zwierzęta. Wskazówka jest ukryta w filmie promocyjnym, który Google przygotowało na ten humorystyczny dzień, w którym niektóre kraje na Ziemi są porównywane z regionami gierPokémon, gdzie można znaleźć te stworzenia.Zabawne wyzwanie dostępne na Android i iOS